Inżynier w airsofcie #1 – proste strobo

wpis w: Felietony | 0

Jako ekipowy inżynier często coś naprawiam, lub poprawiam. Wiadomo, usterki zdarzają się często. Oprócz tego, czasami sobie eksperymentuję z różnymi rzeczami, klecę jakieś małe pierdółki – nawet czasami mi coś wyjdzie. W związku z tym, przyszedł mi do głowy taki pomysł, że mógłbym się z wami podzielić bardziej udanymi konstrukcjami, na łamach felietonów. Nie wiem, czy będą to felietony regularne, aczkolwiek postaram się zawsze pokazywać coś ciekawego i przydatnego w airsofcie.

 

Na pierwszy ogień idzie prosty układ stroboskopu. Moim zdaniem dość przydatna rzecz, ze względu na spore możliwości wykorzystania. Tak, nie dam wam tu gotowego projektu całego urządzenia, a układ, który będziecie mogli zastosować na kilka sposobów, ale o tym za chwilę. Na ten moment zajmijmy się listą potrzebnych nam podzespołów. Do wykonania układu będą  nam potrzebne:

  • Timer NE 555P,
  • Kilka oporników,
  • Kondensator,
  • Diody Led,
  • Kilka kabli,
  • Płytka uniwersalną, lub dla bardziej pro – płytka laminatową,
  • Lutownica,
  • Cyna,
  • Cierpliwość.

 

 

Czas omówić nasze podzespoły.

Na początku zacznijmy od timera. Tak wygląda konfiguracja pinów naszego scalaka:

 

NE555P

 

Dla niezaznajomionych z elektroniką GND oznacza –, a VCC + zasilania. Nie będę tu omawiał działania każdego z pinów, bo datasheet można łatwo znaleźć w intrenecie. Koszt pojedynczego układu to około 3zł.

Następne są rezystory, czyli oporniki. Tutaj nie wiele trzeba mówić. Służą one do ograniczania płynącego prądu i jest tak zwanym elementem liniowym. Warto też zauważyć, że spadek napięcia będzie tu wprost proporcjonalny do prądu płynącego przez ten element. Dla uproszczenia przyjmujemy, że każdy opornik ma stałą wartość oporu, wyrażoną w Omach[Ω]. Koszt jednej sztuki to około 10gr.

 

rezystor

 

Kolejnym ważnym elementem jest kondensator. Najprościej mówiąc są to dwa przewodniki (okładki) rozdzielone izolatorem (dielektrykiem). W fizyczny bełkot też nie będę się zagłębiał, więc musicie uwierzyć mi na słowo, że między tymi okładkami gromadzi się ładunek elektryczny, który po odłączeniu się rozładowuje. Każdy z kondensatorów ma pojemność wyrażoną w faradach [F]. Koszt zależy od typu i pojemności. Kondensator 10µF kosztuje około 3-5zł.

 

kondensator

 

Diody Led to w skrócie świecące złącze P – N. Różnią się od zwykłej diody sposobem przejść elektronów między poziomami energetycznymi w półprzewodniku. W diodach Led są one proste, natomiast w zwykłych diodach skośne (ot ciekawostka 😛 ). Krótsza nóżka diody jest zawsze katodą(-), a dłuższa anodą(+). Podłączając odwrotnie dioda nie będzie świecić. Koszt pojedynczej diody to około 50gr.

 

dioda LED

 

Płytka uniwersalna i laminatowa to bazy naszego układu. Różnią się od siebie tym, że uniwersalna jest podziurkowana i wytrawiona –  wystarczy tylko powkładać elementy i porobić mostki z cyny, natomiast laminatową trzeba samodzielnie wytrawić i nawiercić (nie polecane dla nowicjuszy). Ceny zależne od wielkości.

Cyny i lutownicy nie muszę chyba opisywać. Cynę można kupić za 3zł, a lutownice chyba każdy ma w domu.

Jeszcze jedna rzecz przed montażem. Aby obliczyć częstotliwość migania naszych diod posługujemy się wzorem:

 

wzor

 

 

Jeżeli pachnie pieczonym kurczakiem, to robisz to źle…

 

Elementy przygotowane? Płytki wytrawione? Dobrze. Czas teraz przejść do poskładania naszego cudeńka. Schemat układu przedstawia się następująco:

 

Stroboskop

 

Jet to przykładowy układ stworzony prze mnie. Zawiera on w sobie potencjometr 47kΩ, rezystor 2.2kΩ i kondensator 47µF. Po szybkiej kalkulacji można ustalić, że dioda, lub pakiet diod, będzie migał z częstotliwością 0.6Hz. Oczywiście zastosowanie potencjometru daje nam możliwość zmiany tejże częstotliwości w zależności od naszych potrzeb.

Wszystkie elementy lutujemy według schematu: kropki to węzły, krzyżyki na skrzyżowaniach oznaczają brak połączenia ścieżek w tym miejscu. Po poprawnym wykonaniu, dostajemy układ, który po podłączeniu do prądu będzie działał jako stroboskop. Najlepiej użyć zasilania około 4.5-5V (pakiet 3 baterii AA).

Teraz można się zabawić i modyfikować układ pod nasze potrzeby. Jak zapytacie? Śpieszę z pomocą. Możecie np. dodać styki w postaci dwóch blaszek, a między nie wsadzić kawałek plastiku, tak by styki nie zwierały. Do plastiku wiążemy kawałek żyłki i w ten sposób można używać układu jako potykacza podczas nocnych pułapek na patrole wroga. Dodając zwykły przełącznik i umieszczając z zasilaniem w pojemniczku można używać go jako granatu oślepiającego. Można również zrobić sobie prostą latarkę strobo na replikę do cqb. Możliwości jest wiele.

Jeżeli macie jakieś pytania, albo propozycje to zostawcie komentarz, a na pewno odpiszę. Miłego majsterkowania i czekajcie na więcej gadżetów .

Podąrzaj Mateusz Sroga:

Student fizyki technicznej na Politechnice Częstochowskiej, inżynier, wojownik, człowiek z buszu. Wieczny majsterkowicz. Od czasu do czasu uda mu się naprawić jakąś replikę, więc w drużynie obwołali go znachorologiem wszelkich aegów.